WIDEOZABRZE

Zbigniew Ziobro: na Śląsku jestem u siebie

Miał narzeczoną z Katowic, pierwszą pracę w Gliwicach, a wujka – górnika – w Zabrzu. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odwiedził ponownie Górny Śląsk.

Otwarcie nowego biura poselskiego Solidarnej Polski w Gliwicach przy ul. Zwycięstwa 14 odbyło się z przytupem. Bez niepotrzebnego przepychu, za to z możliwością rozmowy z ministrem. I nie tylko, bowiem Zbigniewowi Ziobrze towarzyszył sekretarz stanu – raciborzanin Michał Woś.

Ja na Śląsku jestem jakby u siebie – mówił z uśmiechem Zbigniew Ziobro. Tu, w Gliwicach, odbywałem aplikację prokuratorską. Budynek znajdował się naprzeciwko czołgu. Dojeżdżałem z Zabrza, gdzie mieszkał mój wujek – górnik. Miałem narzeczoną z Katowic. Plany były poważne, ale los chciał inaczej i nic z tego nie wyszło.

Były wspomnienia, była deklaracja otwartości: do naszego biura może przyjść każdy, komu Polska leży na sercu. Były rozmowy z przedstawicielami mediów (naszemu portalowi minister poświęcił wiele czasu), było spotkanie z mieszkańcami miasta, ale było też wiele gorzkich słów – szczególnie pod adresem Unii Europejskiej i Donalda Tuska.

Przychodzimy do Państwa z takim przesłaniem, że gdyby program Solidarnej Polski, który ogłaszaliśmy na Śląsku dotyczący polskiego węgla, energetyki węglowej został zrealizowany, to dzisiaj tona węgla dla Polaków nie kosztowałaby 3 tys. zł tylko 900 zł. Polacy nie musieliby się bać o wysokość rachunków za prąd i ciepło, jakie przyjdą do nich w zimie, na jesień, czy później wczesną wiosną. Polska stoi węglem, mamy ogromne zasoby węgla kamiennego i brunatnego. Gdyby nie polityka UE, którą realizowały poszczególne rządy tj. SLD,PO, PSL z Donaldem Tuskiem na czele czy nawet rząd Zjednoczonej Prawicy przy sprzeciwie Solidarnej Polski, to dzisiaj Polska nie miałaby problemu związanego z drastycznym wzrostem cen energii elektrycznej, ciepła. Polacy nie baliby się o węgiel, który nie wiadomo do końca czy w ogóle będzie dostępny i ile będzie kosztował. Niestety polityka UE jest główną przyczyną narastającego kryzysu energetycznego w Polsce. Uważamy, że to ostatni dzwonek aby Polska zmieniła swoją strategię energetyczną. Polska ma jeden jedyny surowiec gwarantujący nam stabilność i bezpieczeństwo energetyczne oraz tani prąd, surowiec gwarantujący, że prąd nie będzie czynnikiem proinflacyjnym. Dzisiaj Putin wykorzystuje swoją monopolistyczną pozycję dotyczącą gazu czy ropy naftowej do tego, aby szantażować świat, ale Polska na ten szantaż byłaby nieporównywalnie bardziej odporna, gdyby polskie rządy realizowały program Solidarnej Polski.

Wtórował ministrowi radny Józef Kubica:

– Pamiętam jak będąc radnym Sejmiku poprzedniej kadencji toczyliśmy jako leśnicy boje o drewno. Okazało się, że nawet węglem nie można palić, ponieważ to jest szkodliwe. Nie było na to zgody. W tej chwili próbujemy wspomagać trudną sytuację i to co jest najważniejsze – węgiel. Na Zachodzie rosną już zapasy, powstają góry węgla. A Polacy mają cierpieć z głodu i z zimna? Do tego chce UE doprowadzić? Będziemy promowali dobry węgiel, koksujący, dobry ekogroszek. Polacy muszą mieć alternatywne źródło energii, którym jest węgiel – nasze bogactwo. Oczywiście chodzi o jego dobre gatunki, a takie znajdują się właśnie m.in. na Śląsku.

Zbigniew Ziobro podkreślał, że Solidarna Polska już od wielu lat spotykając się na Śląsku – w Gliwicach, Katowicach i innych śląskich miastach – konsekwentnie od 2012 roku przestrzega przed unijną polityką energetyczną. Apelujemy, by nie odchodzić od węgla, ale – wzorem na przykład Japonii – budować nowe elektrownie węglowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button