RYBNIK

Rodzina Marceliny nie wierzy w ustalenia Turków

W połowie lipca 22-letnia turystka z Rybnika uległa tragicznemu wypadkowi w tureckim kurorcie Bodrum. Od czasu przetransportowania jej do kraju zaczęły się pojawiać szokujące informacje jakoby za wypadek miał odpowiadać chłopak młodej rybniczanki. Jednakże rodzice dziewczyny nie wierzą, że mógłby on zgwałcić ich córkę, a potem ją wypchnąć z balkonu w myśl przedstawianych przez tureckie media informacji.

Według informacji podawanych w tureckich mediach młoda turystka z Polski miała zostać zrzucona z balkonu hotelowego pokoju ulokowanego w Bodrum. Co więcej sprawcą miał być chłopak 22-letniej Marceliny. Przed tragicznym finałem w wyniku, którego dziewczyna wypadła z wysokości 3 piętra doznając rozległych urazów miało dojść między parą do kłótni oraz rzekomego gwałtu. Młoda kobieta został przewieziona do szpitala, a jej partner do aresztu.

Te tragiczną wizję przebiegu wydarzeń z wieczoru 14 lipca opisał tuż po wypadku lokalny portal z Bodrum, lecz doniesienia w nim zawarte dotarły do Polski dopiero w zeszłym tygodniu. W naszym kraju momentalnie zaczęto dochodzić czy podawane informacje są prawdziwe. Jak udało się ustalić młody mężczyzna faktycznie przebywa w areszcie.

Portral SuperExpress skontaktował się z jego rodziną –  Tak naprawdę to on jest ofiarą w całej sprawie. Wszystko z winy hotelu. Razem z Marceliną weszli na dach budynku, który nie był zabezpieczony. Dziewczyna potknęła się i spadła. Po co oni tam w ogóle weszli…- powiedziała SuperExpressowi kobieta z rodziny 25-latka. Dodatkowo podano, iż mężczyzna jest załamany całą sytuacją, a by wydostać go z aresztu do Turcji udała się jego adwokat.

W wersję przedstawianą przez tureckie media nie wierzy również rodzina Marceliny, która przebywa obecnie w rybnickim szpitalu. – Nie dajemy wiary tureckiej policji. Złożyliśmy stosowne oświadczenie w tamtejszej prokuraturze. Naszym zdaniem oni szukają kozła ofiarnego. Wierzymy, że Marcelina potwierdzi to, gdy tylko się obudzi, a aresztowana osoba zostanie jak najszybciej uwolniona. Miejsce, w którym doszło do wypadku, było nieprawidłowo zabezpieczone – przekazał portalowi nowiny.pl ojciec 22-latki.

Niewątpliwie tragedia młodej rybniczanki elektryzuje cały nasz kraj, jednak przed dokonywaniem jakichkolwiek osądów zdecydowanie należy się wstrzymać. Miejmy jednak nadzieje, że nasze służby na tyle aktywnie włączą się w te sprawę, że będzie można mieć pewność co do ustaleń przedstawianych przez turecką stronę.

Przypominamy, że nadal możecie Państwo wesprzeć Marcelinę, której przyda się każda złotówka w kosztownej walce o powrót do zdrowia. Link do zbiórki znajdziecie TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button