RYBNIK

Dopiero po kontroli NIK wieżę czeka remont

Od 1 stycznia 2018 roku trwały czynności kontrolne Najwyższej Izby Kontroli w zakresie systemu ochrony zabytków w Polsce. 

W sumie przeprowadzono oględziny 13 zabytków techniki, w tym: siedmiu związanych z górnictwem węgla kamiennego, trzech wież ciśnień, jednego związanego z hutnictwem, jednego obiektu infrastruktury kolejowej oraz jednego spośród pozostałych grup zabytków (łącznie 32 obiekty).

W przypadku 5 z 13 zabytków techniki skontrolowane jednostki nie podejmowały działań na rzecz utrzymania ich w dobrym stanie, czy zabytki stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. Główną przyczyną zaniedbań było niedofinansowanie opieki nad zabytkami techniki. W okresie objętym kontrolą z budżetu województwa śląskiego przeznaczono na ten cel średnio tylko około 2% rocznych wydatków na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego

– mówił w wystąpieniu pokontrolnym Prezes NIK-u Marian Banaś.  

W Rybniku skontrolowano aż trzy zabytki tj. kopalnię “Ignacy-Hoym” , dawną halę pomp i zamysłowską wieżę ciśnień. Z tego tylko dwa pozytywnie przeszły kontrolę. NIK negatywnie ocenił działania rybnickich włodarzy dotyczące ochrony ostatniej budowli. Jej zdaniem stwarza ona zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. 

Na plus oceniono prowadzenie gminnej ewidencji zabytków:

Miasto Rybnik rzetelnie i zgodnie z odpowiednimi przepisami prowadziło gminną ewidencję zabytków, na którą składały się karty adresowe poszczególnych zabytków (w tym zabytków techniki), zawierające wszystkie wymagane elementy.

Ale właściwie na tym pochwał koniec. Odnotowano szereg zaniedbań:

nie uchwalono pomimo takiego obowiązku istniejącego od listopada 2003 r. i wynikającego z art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami – gminnego programu opieki nad zabytkami.

Wyjaśnienia złożył Miejski Konserwator Zabytków, do którego zadań należało jego przygotowanie:

zasadniczym powodem nieuchwalenia dotychczas gminnego programu było niedoszacowanie etatowe komórki zajmującej się ochroną zabytków (jedna osoba zajmująca się ochroną zabytków w Urzędzie) oraz deficyt czasu, w związku z szerokim i pracochłonnym zakresem działalności konserwatora w ramach pracy w Urzędzie (…). Istotne znaczenie miały tu także czasochłonne budowanie bazy dokumentacyjnej. 

Co ciekawe z MZK nie zgadza się sam Prezydent Miasta – Piotr Kuczera. Jego zdaniem gminny program opieki nie został sporządzony przede wszystkim z uwagi na podjęte i niezakończone działania związane z aktualizacją GEZ. To właśnie ona miała być podstawą do jego stworzenia w 2021 roku. Przywołał w tym miejscu również zalecenia Narodowego Instytutu Dziedzictwa, zgodnie z którymi w gminnym programie opieki należy podać analizie relacje gminnego programu opieki z dokumentami sporządzonymi na poziomie krajowym. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że od niemal pół roku stanowisko rybnickiego konserwatora zabytków pozostaje… nieobsadzone.

Jednak zdaniem NIK-u tłumaczenia zarówno MKZ jak i samego Prezydenta Miasta nie usprawiedliwiają tych zaniechań. Wymienia za to kolejne zarzuty:

brak zabezpieczenia i utrzymania w jak najlepszym stanie obiektu – przez co nie posiadano wiedzy o występującym w obiekcie bezpośrednim niebezpieczeństwie dla życia lub zdrowia ludzkiego. Stan ten został ujawniony dopiero w toku kontroli, a obiekt został zabezpieczony. 

Dodaje również, że w okresie od 18 października 2019 roku do 22 kwietnia 2021 roku (a więc do czasu rozpoczęcia kontroli) miasto nie wykonało ani w obiekcie, ani w jego otoczeniu żadnych prac poza wycinką przysłaniających go drzew. Teren nie był ogrodzony ani należycie zabezpieczony przed dostępem osób trzecich. Zaś podczas kontroli ujawniono wiele elementów świadczących o tym, że w miejscu tym przebywali ludzie. 

Ponadto w obiekcie: 

nie prowadzono – pomimo dyspozycji z art. 82 ust. 3 ustawy o ochronie zabytków – wykazu udzielonych dotacji ani nie informowano o udzielonych dotacjach na prace konserwatorskie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako organu uprawnionego do udzielania dotacji. 

Reakcja miasta była dosyć szybka. W budżecie znalazło się 450 tys. zł na remont budowli, zaś na czerwcowej sesji Rady Miasta zdecydowano się o uzupełnienie tej kwoty o dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy. W sumie całość wyniosła prawie milion złotych a początek modernizacji zaplanowano już na ten rok. W tym miesiącu ma rozpocząć się przetarg. 

Inwestycja obejmuje szeroki zakres prac, m.in naprawę żelbetonowych elementów dachu i montaż nowego pokrycia, izolację ścian fundamentowych z wykonaniem obróbek blacharskich, zamontowanie nowej stolarki okiennej i drzwiowej czy czyszczenie całej zewnętrznej elewacji. Dodatkowo wieża ma zostać podświetlona. 

Jednak jak komentuje Agnieszka Skupień – rzeczniczka UM w Rybniku:

Pomysł dbania o zabytek był pomysłem miasta, nie wynikiem kontroli.

W takim razie dlaczego do tej pory zabytek był pozostawiony zupełnie bez opieki?  Rok temu media obiegła informacja, że zamysłowska wieża, a konkretniej jej zewnętrzna ściana zostanie wykorzystana jako centrum wspinaczkowe. Ponoć nawet był już gotowy projekt, ale rzeczniczka UM dementuje te doniesienia. Prawdą jest natomiast, że miasto dopiero teraz zabezpieczy wieżę, mimo że już w 2014 roku doszło tam do bardzo groźnego wypadku, przy którym akcja ratunkowa trwała 2 godziny.

Źródło: rybnik.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button