ZABRZE

Nikt nie wie, co będzie z kulturą w Gliwicach

Wśród gliwickich ludzi kultury wrze. 14 czerwca odbyło się ich spotkanie. Są niezadowoleni z polityki władz miasta i głośno o tym mówią. Po miesiącu od spotkania opublikowali list otwarty.

O braku spójnej wizji rozwoju kulturalnego miasta mówiło się od dawna i mówi nadal – nawet na sesjach rady miasta Gliwice. Tym razem jednak niezadowoleni wyrazili nie radni, ale sami twórcy, którzy wystosowali w tej sprawie list otwarty. Kulturalnie i spokojnie pokazują problemy, które – ich zdaniem – trapią gliwicką kulturę. Wspominają na przykład o finansach:

Wiele pytań rodzi finansowanie kultury w Gliwicach: W BIP-ie brak strategii funkcjonowania instytucji kultury z jasnym budżetem, w szczególności CK Victoria – czytamy w liście – Nikt nie wie, jak będzie się rozwijała kultura w Gliwicach, a to by było kluczowe dla jej uspołecznienia. Dlatego oczekujemy publicznego określenia, w jakim trybie można ubiegać się o środki, w jakiej formie, jakie będą kryteria oceny, jaki będzie skład gremium oceniającego wnioski. Decyzje w tych sprawach muszą być podejmowane i ogłaszane publicznie według zasad zawczasu ustalonych ze środowiskiem twórców/organizatorów. Imprezy kulturalne oraz instytucje o uznanej tradycji i dorobku powinny mieć corocznie zapewnione określone środki na działalność, bez konieczności ubiegania się o nie za każdym razem od nowa, co grozi przerwaniem kontynuacji uznanych, ważnych cyklicznych wydarzeń, na trwałe wpisanych w krajobraz kulturowy miasta.

W dalszej części listu gliwiccy twórcy ze smutkiem konstatują, że miasto nie tylko niemalże wcale ich nie wspiera, ale także utrudnia promocję.

Gliwice posiadają niezwykły potencjał tworzony przez lokalnie działających artystów i organizatorów kultury, bardzo często niewspieranych przez miasto nawet na poziomie promocji. W obecnych czasach trudno żyć bez “słupa ogłoszeniowego online”, który byłby łatwy w użyciu zarówno dla twórców, jak i dla odbiorców (strona kultura.gliwice.eu nie spełnia tych wymagań i nie jest dostatecznie promowana). Przypominamy, że w minionych latach wydawany był w mieście bardzo wartościowy Gliwicki Informator Kulturalny i warto byłoby wrócić do tej “papierowej” formy promocji kultury. Konieczne jest również zadbanie o centralną koordynację kalendarza imprez, ponieważ bardzo często wydarzenia, również te finansowane z budżetu miasta, odbywają się w tych samych terminach, co wyklucza uczestnictwo w nich.

Uczestnicy podkreślili także, że miasto utrudnia dostęp to kultury i rozrywki osobom uboższym, mającym trudności z dotarciem do centrum miasta. Ograniczając aktywność kulturalną do ścisłego centrum po prostu zamykamy tym ludziom dostęp do wydarzeń kulturalnych – mówią uczestnicy forum. Dlaczego nawet w gęsto zaludnionych dzielnicach niewiele lub zgoła nic w tym zakresie sie nie dzieje.

Twórcy, którzy spotkali się na forum cieszą się także z faktu, że w końcu mogli się poznać. Lata polityki pod tytułem dziel i rządź doprowadziły do tego, że nasze środowisko jest silnie zatomizowane. Nawet ja nie znam tu wszystkich, a znam naprawdę wielu twórców – mówi Justyna Dziuma, jedna z organizatorek spotkania – na szczęście ten czas dzielenia i rządzenia dobiega końca, od teraz nasz głos będzie słyszalny i mamy nadzieję że ze strony miasta skończą się nareszcie pozorowane działania.

Pełną treść listu znajdziecie tu: https://docs.google.com/forms/d/12AyfQmKfg71sxc4M30pxWdaAa-vuor-AZJMD3qFzIrY/viewform?edit_requested=true

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button