CHORZÓWZABRZE

Górnik wygrywa w Wielkich Derbach Śląska

W czwartek po ponad 6 latach ponownie mogliśmy być świadkami Wielkich Derbów Śląska. Dwaj 14-krotni Mistrzowie Polski, czyli Ruch i Górnik spotkali się w meczu 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski. Sam mecz nie porwał,  a o awansie zadecydował jeden gol. Niestety nie obyło się także bez niepotrzebnych ekscesów na trybunach.

Starcia pomiędzy Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze od lat elektryzują całą piłkarską Polskę. Nie ma się co dziwić, ponieważ oba kluby w dorobku mistrzowskim wyprzedza tylko Legia Warszawa. Ostatnie derby mieliśmy okazję oglądać w 2016 roku, kiedy Ruch ograł Górnika na zabrzańskim stadie 2:0. Tym razem jednak chorzowianie występowali w roli 1 ligowca mierzącego się z ekstraklasowiczem.

Oba kluby wystawiły na ten mecz bardzo mocne jedenastki. Na uwagę zasługuje osoba rezerwowego – na co dzień bramkarza Ruchu – który w pierwszej połowie odegrał bardzo istotną rolę. Jakub Osobiński trzykrotnie ratował chorzowian przed stratą pierwszego gola instynktownie interweniując. Ruch w pierwszej odsłonie nie miał za wiele do powiedzenia, poza jednym zrywem. Kiedy wydawało się, że słaba w wykonaniu obu zespołów pierwsza połowa dobiegnie do końca z bezbramkowym remisem, z dystansu uderzył Rafał Janicki. Obrońca Zabrzan po strzale z woleja z 20 metrów otworzył wynik tego meczu.

Druga połowa to zdecydowanie lepsza gra Ruchu, który miał swoje okazje. Jedną z nich był zablokowany przez Richarda Jensena strzał Kacpra Michalskiego. Kibice mieli prawo odczuć niedosyt, ponieważ zawodnik Ruchu miał przed sobą w pewnym momencie pustą bramkę. Górnik następnie wziął się do podwyższenia prowadzenia i nawet mu się to udało, lecz sędzia odgwizdał spalonego.

Następnych bramek w tym meczu już nie ujrzeliśmy. Górnik do końca mądrze bronił wyniku, a Ruch ambitnie atakował. Chorzowianie tego dnia musieli jednak uznać wyższość zabrzan, którzy okazali się lepsi. Pocieszeniem dla kibiców Ruchu może być fakt, że jak na beniaminka Fortuna 1 Ligi nie wyglądali dużo gorzej na tle ekstraklasowego Górnika.

Wczorajsze spotkanie na pewno napędziło apetyty piłkarskich kibiców, którzy już czekają na następne Wielkie Derby Śląska. Miejmy nadzieje, że te już w przyszłym sezonie na poziomie Ekstraklasy, gdzie dostaniemy prawowitą rywalizację obu klubów w należytym miejscu.

Wielkie piłkarskie święto zostało lekko przybrudzone zachowaniem kibiców, którzy spalili flagi i szaliki Górnika i GieKSy. Ochrona natychmiast użyła gaśnic, by ugasić niebezpieczne płomienie, co nie spodobało się grupce osób. W wyniku tego doszło do strać z ochroną i policją, przez które zdecydowanie ucierpi niczemu winny klub. Potępić należy również wbiegnięcie na murawę dwóch mężczyzn, którzy próbowali przedostać się pod klatkę gości – lecz oni najpewniej sami odpowiedzą za swoje głupie zachowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button