ZABRZE

Gorąco po wczorajszym klasyku

We wczorajszym klasyku Legia Warszawa zremisowała 2:2 z Górnikiem Zabrze. Emocji nie brakowało na boisku, ale i także na trybunach. Fani warszawskiej Legii skupili się na Lukasie Podolskim, który już przy okazji meczu w poprzednim sezonie wdał się z nimi w delikatną pyskówkę. Tym razem również nie obyło się bez internetowych uszczypliwości na linii Zabrze-Warszawa.

O tym, że mecze Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze to jedne z największych piłkarskich klasyków w naszym kraju nie trzeba nikogo przekonywać. Oba kluby mają za sobą masę trofeów oraz kibiców. We wczorajszym spotkaniu nie brakowało emocji na murawie i trybunach, o czym najbardziej przekonał się zawodnik zabrzan Lukas Podolski.

W samym spotkaniu działo się naprawdę wiele. Górnik rozpoczął ten mecz z bardzo dużym animuszem, co mogło przynieść gola już w 4 minucie, jednak Piotr Krawczyk nie wykorzystał świetnej centry Erika Janży. Ta okazja nadała gościom wiatru w żagle i już w 26. minucie Trójkolorowi prowadzili po bramce Aleksandra Paluszka. 10 minut później mogło być już 2:0, lecz Robert Dadok zaprzepaścił okazję na podwyższenie rezultatu.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Legia, ale to Górnik pokazał, że w tym meczu on chce dyktować warunki gry. Nieudane zagranie Mladenovica wykorzystał Krawczyk i huknął na 2:0. Gdy wydawało się, że Górnik bez problemu wywiezie z Łazienkowskiej cenne 3 punkty. W 83. minucie rzut karny po faulu Richarda Jansena pewnie wykorzystał Josue, a w doliczonym czasie gry zwycięstwo drużynie z Zabrza odebrał Lindsay Rose.

Niewątpliwie piłkarze Górnika mogli być rozgoryczeni, lecz najbardziej zdenerwowany mógł być lider Górnika Zabrze Lukas Podolski. Kibice z Warszawy przedstawili bowiem oprawę przedstawiającą napis – „ Fatalna sytuacja w Odrze. Przyczyną g**** w wiodrze”, całość uzupełniała grafika z panią, która pierze meczową koszulkę Podolskiego.

Mistrz Świata z 2014 roku nie zwykł gryźć się w język w mediach społecznościowych i tym razem również w dosyć emocjonalny sposób postanowił odpowiedzieć fanom z warszawskiej „Żylety”. – Słoiki nauczcie się geografii, Odra nie płynie przez Zabrze, ale widać żyleta tego nie wie. A może zapomnieliście, bo zaczadziła was Czajka i to gówno, co Wam płynie pod nosem. Szacunek, że wydajcie kasę na farby, żeby mnie promować fajnie wyglądała ta 10. Dzięki wam – napisał na Twitterze.

Cała ta sytuacja jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę następnych spotkań pomiędzy Górnikiem Zabrze, a Legią Warszawa. Do następnego będziemy musieli zaczekać do wiosny, kiedy to w ramach rewanżowej rundy PKO Ekstraklasy zespół z Warszawy zawita do Zabrza. Najpewniej spotkanie to przyniesie kolejne kreatywne pstryczki w nos na linii Podolski – kibice Legii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button