RUDA ŚLĄSKA

Betonoza. Zmora miast.

Mieszkańcy miast latem muszą zmagać się z problemem coraz wyższych temperatur. W ochłodzeniu klimatu nie pomagają infrastruktura, beton i asfalt, które magazynują ciepło i emitują energię do otoczenia.

Mieszkańcy miast latem muszą zmagać się z problemem coraz wyższych temperatur. W ochłodzeniu klimatu nie pomagają infrastruktura, beton i asfalt, które magazynują ciepło i emitują energię do otoczenia. Niestety nie wszystkie miasta i jego mieszkańcy dostrzegają ten problem. Z dziesiątek, a może i setek miejskich rynków i parków wycięto drzewa i wyrwano trawę. Bo przecież równa, granitowa płyta jest bardziej elegancka. Tak jest w pewnym sensie także w Bytomiu, stąd też alternatywna nazwa dla bytomskiego rynku – „plac czerwony”. Powstało nawet pojęcie betonoza czyli nadmierne, nieprzemyślane używanie betonu w przestrzeni publicznej, często powiązane z wycinaniem drzew i zmniejszaniem zacienionej powierzchni. Trudno dziś powiedzieć, kto ukuł pojęcie „betonozy”. Jako jeden z pierwszych to zjawisko zaczął dokumentować i piętnować Jan Mencwel, miejski aktywista, działający w warszawskim stowarzyszeniu Miasto Jest Nasze. Zebrał zdjęcia z całej Polski, pokazujące miejskie rynki i place przed i po „rewitalizacji”. Skupił się na tych, które pozbyły się drzew, krzewów, trawy – wszelkiej zieleni. Wiele zdjęć pokazuje wręcz degradację placów, przemienionych w betonowe pustynie. Ale betonoza to nie gwałt tylko na estetyce, ale i cios zadany zarówno przyrodzie, jak i mieszkańcom dotkniętych tą „chorobą” miast. Takie działania sprzyjają podniesieniu temperatury latem, a więc pozbywaniu się wody z otoczenia. Drzewa są kluczowe dla przetrwania miast i ich mieszkańców w dobie zmian klimatu, ciągłego ocieplania się. Są w stanie obniżyć temperaturę w miastach nawet o 5 stopni Celsjusza. A dzisiejsze metropolie i tak są wyjątkowo gorące. Ponad połowa ludzi na świecie mieszka w miastach, gdzie z powodu ruchu, pracujących urządzeń, aut, komunikacji i zawieszonych w powietrzu zanieczyszczeń, temperatura i tak jest wyższa średnio o 3 stopnie Celsjusza w porównaniu do terenów poza aglomeracjami. Może i dzięki temu zimę lepiej spędzać w mieście, ale lato potrafi być zabójcze. Dosłownie. Przykładowo – podczas fali upałów w Europie w 2003 r. odnotowano 70 000 więcej zgonów w porównaniu z równoważnymi okresami. Wiele miast stara się walczyć z betonozą. Przykładem może być Wiedeń. Zieleń i nowe parki według władz stolicy Austrii mają pomóc w obniżeniu temperatury przestrzeni miejskiej. W Wiedniu zakończyła się przebudowa Esterhazypark oraz drugiej podobnej inwestycji – parku Else-Feldman. Prace nad zielonymi zmianami rozpoczęły się już w 2018 roku. Austriacy zrobili to wzorcowo, zwłaszcza że projekty powstały po przeprowadzeniu konsultacji z lokalnymi instytucjami, stowarzyszeniami i mieszkańcami Wiednia.
A jak jest w Rudzie Śląskiej? Uważacie, że w naszym mieście jest za mało zieleni?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button